Serial „Czterej pancerni i pies” kręcony był na Dolnym Śląsku. Gdzie? Zobacz!

Maciej Sas
Maciej Sas
Zdjęcia kręcone w Psarach pod Wrocławiem
Zdjęcia kręcone w Psarach pod Wrocławiem ze zbiorów Marka Łazarza
„Czterej pancerni i pies” to serial kultowy. Co ciekawe spora część zdjęć, szczególnie w przypadku pierwszych ośmiu odcinków, realizowana była na terenie Dolnego Śląska. Właśnie mija 55 lat od powstania serialu. Z tej okazji rozmawiamy z Markiem Łazarzem, autorem monograficznej książki poświęconej temu kultowemu serialowi.

Równo 55 lat temu na ekranach pojawił się pierwszy odcinek serialu „Czterej pancerni i pies”. W sumie powstało 21 odcinków, chociaż podobno twórcy nie planowali od razu tak długiej serii?

W pierwotnych założeniach serial miał mieć 8 odcinków. 9 maja 1966 roku wyemitowano odcinek pilotażowy. Potem powtórzono go we wrześniu, a potem było kolejnych 7. Na tym miało się skończyć. Od momentu wyprodukowania tej pierwszej serii (czy – jak mówimy dzisiaj – pierwszego sezonu), minęły dwa lata do chwili, gdy zadecydowano o kontynuacji.

Co zadecydowało – popularność „Pancernych”.

Powiedziałbym nawet, że ekstremalna popularność – telewizja, a także scenarzysta Janusz Przymanowski, reżyser Konrad Nałęcki i inni zostali dosłownie zasypani listami od dzieci, które wręcz domagały się kontynuacji, a nawet pojawiły się groźby związane z przemocą fizyczną. Wszyscy domagali się kontynuacji losów „Pancernych”. Pierwszych 8 odcinków bazowało na książce Janusza Przymanowskiego, której fabuła zaczynała się na Syberii, a kończyła nad brzegiem Bałtyku. Wszystko dotyczyło przygód młodego Janka Kosa. To była zamknięta całość. Serial miał nawet napisy końcowe. Zdjęcia do nowych odcinków ruszyły dopiero w 1968 roku. Scenariusze powstawały na bieżąco – to była wielka burza mózgów. Częściowo inspiracją do ich powstawania stały się pomysły, które ludzie wysyłali (w tym wiele dzieci). Jedna z łódzkich gazet codziennych zorganizowała nawet w 1967 roku konkurs na najlepsze pomysły dotyczące dalszych losów „Czterech pancernych i psa”. On zakończył się wielką fetą z rozdaniem nagród zwycięzcom. Spotkanie miało się zakończyć przejazdem czołgu z aktorami po Łodzi. Tak się jednak nie stało, bo tłum ludzi zastawił szczelnie ulicę Piotrkowską i w efekcie nie można było ruszyć czołgiem z miejsca. Spotkanie odbyło się w hali sportowej – tam autorzy filmu i wykonawcy głównych ról wręczyli nagrody dzieciom, które wygrały konkurs.

A czy pomysły z konkursu znalazły się w scenariuszu kolejnych odcinków?

Tak, a poza tym jakaś starsza pani wysłała kilka tekstów piosenek ludowych, które po opracowaniu też znalazły się w serialu – śpiewał je Tomek Czereśniak.

Wiele scen tego superserialu nakręcono na Dolnym Śląsku.

Cała pierwsza seria, czyli 8 odcinków, powstała na Dolnym Śląsku – we Wrocławiu i w Żaganiu. Wrocław to była Wytwórnia Filmów Fabularnych, gdzie kręcono wszystkie sceny rozgrywające się we wnętrzach i ewentualnie dokrętki gdzieś pod Wrocławiem i koło Trzebnicy. Natomiast w Żaganiu powstawały sceny batalistyczne i związane z wojskiem. Wszystkie sceny z pierwszego odcinka, rozgrywającego się na Syberii, powstały w Kotlinie Kłodzkiej, a konkretnie w Międzygórzu. One były kręcone na przełomie lutego i marca 1965 roku. Decyzja o tym, że Śląski Okręg Wojskowy będzie wspierał produkcję, została podjęta już wcześniej. Wiadomo było, że bazą będzie Żagań – ze względu na wojskową logistykę. Ale zagrała też słynna kapliczka pod Trzebnicą, wykorzystano również wrocławskie plenery, jak cmentarz żydowski przy ulicy Ślężnej i ten przy Smętnej na Sępolnie. Obie te nekropolie zagrały jedno miejsce – cmentarz w Lublinie z drugiego odcinka, na którym Janek szuka grobu swojego ojca. Tam Pancerni ścigali niemieckiego grabarza, a Gustlik wpadł do grobowca. Z kolei uliczka przy Hoene-Wrońskiego (koło Politechniki Wrocławskiej) zagrała Warszawę. Jest też jeden wyjątek – na końcu 8. odcinka pojawia się Morze Bałtyckie. Te ujęcia powstawały w Gdyni na Oksywiu.

Kolejne odcinki powstawały już nie u nas?

Tak, kolejne dwie serie przygotowywała łódzka wytwórnia filmowa. Wszystkie zdjęcia były realizowane w plenerach w okolicach Łodzi: w Tomaszowie Mazowieckim, w Spale, w Inowłodzu, w Łodzi. Na Dolny Śląsk realizatorzy wrócili pod koniec 3. serii, a konkretniej do Kłodzka i do Bystrzycy Kłodzkiej.

O tym czy Szarik miał dublera, jak kompletowano obsadę i dlaczego popularny Wichura pojawia się na ekranie częściej niż pierwotnie planowano - przeczytacie w piątkowym, papierowym wydaniu "Gazety Wrocławskiej". Znajdziecie ją w każdym kiosku i punkcie prasowym w regionie.

Zdjęcia kręcone w Psarach pod Wrocławiem

Serial „Czterej pancerni i pies” kręcony był na Dolnym Śląsk...

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie