Zagraniczni kierowcy drżą ze strachu! Dlaczego?

ak
Liczba kolizji, które powodują na zagranicznych drogach Polacy stale rośnie. W zeszłym roku pobiliśmy własny rekord, powodując kilkadziesiąt tysięcy kolizji. Zagraniczni kierowcy drżą ze strachu, widząc polskie rejestracje!
Liczba kolizji, które powodują na zagranicznych drogach Polacy stale rośnie. W zeszłym roku pobiliśmy własny rekord, powodując kilkadziesiąt tysięcy kolizji. Zagraniczni kierowcy drżą ze strachu, widząc polskie rejestracje! wikimedia.commons.org / Canva
Liczba kolizji, które powodują na zagranicznych drogach Polacy stale rośnie. W zeszłym roku pobiliśmy własny rekord, powodując kilkadziesiąt tysięcy kolizji. Zagraniczni kierowcy drżą ze strachu, widząc polskie rejestracje!

W ubiegłym roku polscy kierowcy spowodowali 65,2 tysiące kolizji na zagranicznych drogach – to aż 3 tysiące więcej niż rok wcześniej. Z roku na rok jest zresztą coraz gorzej – słupki w niechlubnych statystykach od 2010 roku nieubłaganie rosną, a tempo jest drastyczne.
Polski kierowca czuje się jak mistrz kierownicy i król drogi, a potem powoduje kosztowne kolizje. Średni koszt jednego zdarzenia drogowego spowodowanego w ubiegłym roku przez polskiego kierowcę na zagranicznej drodze to 18 tysięcy złotych.

Jeszcze gorszą informacją jest to, że coraz śmielej wyjeżdżamy na zagraniczne drogi bez ubezpieczenia pojazdu. W porównaniu z 2012 roku, w 2017 roku niemal dwukrotnie więcej kolizji zostało spowodowanych zagranicą przez polskich kierowców poruszających się nieubezpieczonymi samochodami.

Gdzie najczęściej się rozbijamy? Ile kolizji spowodowaliśmy na zagranicznych drogach? Ile kolizji spowodowaliśmy jeszcze w 2016 roku? Ile kosztują nasze kolizje? To i jeszcze więcej znajdziesz w galerii!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Materiał oryginalny: Zagraniczni kierowcy drżą ze strachu! Dlaczego? - Lublin Nasze Miasto

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gośc
Ci niemcy na polskich drogach to polacy z niemieckimi numerami.
b
bogdan
za granicą RP jak stoi znak ROBOTY DROGOWE to są tam roboty drogowe . U nas jak stoi ZNAK ROBOTY DROGOWE to będą za miesiąc lub był rok temu .
Pod Rajgrodem na drodze do Ełku jeszcze w ub roku stał znak STOP przed byłymi torami kolejki wąskotorowej . Tory rozebrano 15 lat temu.
Na drodze z Białegostoku do granicy w Świecku jest więcej EKRANÓW co na wszystkich autostradach w zjednoczonych Niemczech, Belgii i Holandii razem wziętych . A oni mają kilkanaście razy więcej autostrad niż Polska
P
PJP
Ja drżę na widok niemieckiej rejestracji. Teraz wiem, że słusznie - 30% kolizji to niemieccy szoferzy!
G
GGG
Żyjesz przeszłością, a prędkość przekracza każdy nawet moja babcia. Niemiec na naszych drogach popieprza jak głupi bo mandaty małe
G
GGG
Tylko zapomnieli podać ilu polskich kierowców jeździ po zagranicznych drogach w porównaniu z innymi krajami. Jednych jeździ przykładowo 1000 i innych 10000
t
toja
90 km/godz jedziemy np 110, 50 km/godz jedziemy np 65 itd. Norma za granicą dla pracownika wbić 30 gwoździ Polak wbije 50, tynkowanie np 3m2 8godzin Polak zrobi 5m2 itd bo Polak POTRAFI
Wróć na legnica.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie