Stop powodzi. Powódź podczas suszy?

Materiał informacyjny
Ogólnopolska konferencja Stop powodzi 23. czerwca. Warszawa Anna Moskwa, wiceminister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Lokalne powodzie i podtopienia wskutek nawalnych deszczy w drugiej połowie czerwca potwierdzają to, przed czym przestrzegali eksperci: susza nie wyklucza niebezpieczeństwa powodzi. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie w marcu 2020 r. rozpoczęło aktualizację planów zarządzania ryzykiem powodziowym (PZRP). Metodyka ich opracowania była przedmiotem debaty ekspertów, która odbyła się 23 czerwca. Była to pierwsza z serii konferencji w realizowanym przez Wody Polskie projekcie Stop powodzi.

Susza i powódź to dwie konsekwencje zmian klimatu, które ostatnio odczuwamy. Susza jest bardziej przewidywalna, rozwija się powoli i dzięki prowadzonemu monitoringowi, łatwiej przewidzieć jej rozmiary. Prawie zawsze ma swoje początki zimą (bezśnieżne warunki), a także jest skutkiem sytuacji hydrologicznej w latach poprzednich. Problem suszy wyraźnie dostrzegliśmy wiosną tego roku. Choć w ostatnich tygodniach sytuacja hydrologiczna poprawiła się, to obfite opady (szczególnie na południu kraju) nie uzupełniły istniejącego deficytu wody w środowisku, który utrzymuje się od kilku lat. Powódź to zjawisko znacznie mniej przewidywalne, często bardzo gwałtowne, szybko przynoszące straty i co ważne, występujące także w rejonach o dużym deficycie wód powierzchniowych. Dlatego nawet na terenach objętych suszą może wystąpić tzw. „wielka woda", a niebezpieczeństwo podtopień powstaje już przy kilku-, kilkunastogodzinnym ulewnym deszczu. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach m.in. w woj. dolnośląskim, śląskim, opolskim i małopolskim oraz, punktowo, także w innych regionach.

Kompleksowa strategia w gospodarowaniu wodami

– Na problematykę wód w naszym kraju trzeba patrzeć kompleksowo. To właśnie takie podejście nakazuje widzieć powódź i suszę, jako dwa aspekty tego samego problemu: groźnych skutków zmian klimatu, przejawiających się w niedoborze lub nadmiarze wody. Dlatego przy prognozowaniu działań minimalizujących zagrożenie powodziowe, staramy się równocześnie pamiętać o coraz częściej występującym w naszym kraju zjawisku suszy. I odwrotnie.
Kluczowe jest przyjęcie spójnej strategii, zarówno w skali ogólnopolskiej, jak i lokalnej, co daje możliwość zabezpieczenia przed skutkami skrajnych zjawisk hydrologicznych – powiedział Krzysztof Woś, Zastępca Prezesa Wód Polskich ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą podczas zorganizowanej w trybie online konferencji. Bardzo ważną zmianę stanowi w tej strategii m.in. nowe podejście do zagadnienia retencji, w tym rekomendacja budowy zbiorników wielofunkcyjnych, które gromadzą wody opadowe w okresie wezbrań i zachowują je na czas suszy. Konieczne są działania z zakresu dużej i małej retencji, a także mikro-retencji.

Bezpieczeństwo i minimalizacja strat

Straty powodowane przez powodzie o charakterze ponadlokalnym są zawsze ogromne. W 2010 r. największa od 160 lat (odkąd zaczęto prowadzić pomiary) fala wezbraniowa na Wiśle spowodowała katastrofalną powódź, która dotknęła 60 tys. osób i spowodowała straty wyliczone na ponad 12 mld zł. Stało się to zaledwie w 13 lat po tragicznej powodzi tysiąclecia z 1997 r., która dotknęła przede wszystkim południową i zachodnią Polskę. Wody Polskie od momentu powstania realizują wymogi tzw. Dyrektywy Powodziowej UE, włączonej do prawa polskiego w 2012 r. Zobowiązani jesteśmy m.in. do przygotowania szeregu dokumentów planistycznych dotyczących ryzyka powodziowego.

Strategia powodziowa rekomendowana w jednym z nich – planach zarządzania ryzykiem powodziowym (PZRP) opiera się na trzech filarach. Pierwszy, to odsunięcie powodzi od ludzi m.in. poprzez rekomendowanie budowy zbiorników retencyjnych i obwałowań oraz działania z zakresu naturalnej retencji. Drugi to odsunięcie ludzi od powodzi poprzez właściwe planowanie przestrzenne dla uniknięcia budowy, szczególnie mieszkalnej, na terenach zalewowych. Trzeci filar każe nam nauczyć się żyć z powodzią i możliwie skutecznie nią zarządzać, radzić sobie w trakcie i po jej przejściu, m.in. poprzez budowę systemów wczesnego ostrzegania i prognozowania, szeroko pojętą edukację powodziową, w tym dotyczącą kwestii ubezpieczeń społecznych, przygotowanie budynków do powodzi itp. Świadomość społeczna ma ogromne znaczenie w zmniejszeniu ryzyka i ewentualnych strat, pozwala sprawniej przeprowadzić akcje ratunkowe i skuteczniej powracać do stanu przed powodzią.

Obecnie Wody Polskie realizują II cykl planistyczny wdrażania Dyrektywy Powodziowej. Projekt pn. „Przegląd i aktualizacja planów zarządzania ryzykiem powodziowym” stanowi ostatni element z opracowywanych dokumentów planistycznych (po wstępnej ocenie ryzyka powodziowego i mapach zagrożenia powodziowego i mapach ryzyka powodziowego). W czerwcu zakończona została ankietyzacja skierowana do ponad 4 tys. podmiotów, której celem było zebranie informacji o już zrealizowanych, realizowanych oraz dopiero planowanych działaniach, mających wpływ na minimalizowanie ryzyka powodziowego i redukcję strat powodziowych. W pierwszych miesiącach projektu została przygotowana metodyka aktualizacji PZRP, która wyznacza kierunek prac i szczegółowo ujmuje planowane podejście do analiz w projekcie. Najistotniejszy element projektów PZRP stanowić będzie lista rekomendowanych do realizacji działań technicznych i nietechnicznych. Projekty te pod koniec 2020 roku zostaną poddane półrocznym konsultacjom społecznym tak, aby na koniec 2021 r. mogła być przyjęta finalna wersja zaktualizowanych PZRP.

Materiał oryginalny: Stop powodzi. Powódź podczas suszy? - Warszawa Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie