Dolnośląscy lekkoatleci czekają na swój nowy dom

Materiał informacyjny Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego
Wizualizacje powstającej hali lekkoatletycznej na wrocławskich Kłokoczycach
Wizualizacje powstającej hali lekkoatletycznej na wrocławskich Kłokoczycach
Udostępnij:
Od 2023 roku dolnośląscy lekkoatleci w końcu będą mogli szlifować formę w nowoczesnym obiekcie. Na terenach należących do Ślęzy Wrocław stanie wielofunkcyjna hala sportowa współfinansowana m.in. przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego.

Natalia Kaczmarek, zawodniczka KS AZS AWF Wrocław, z tegorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio wróciła z dwoma medalami – złotym za bieg w sztafecie mieszanej 4x400 metrów oraz srebrnym w kobiecej sztafecie. 23-latka osiągnęła tak ogromne sukcesy pomimo tego, że w XXI wieku we Wrocławiu próżno było szukać obiektu, który pozwalałby lekkoatletom na treningi niezależnie od pory roku i warunków atmosferycznych.

Sami sportowcy od dawna dopominali się o halę lekkoatletyczną z prawdziwego zdarzenia, której nie było nie tylko we Wrocławiu, ale również na całym Dolnym Śląsku. Lekkoatleci z województwa lubuskiego jeździli zatem trenować do niemieckiego Cottbus, natomiast Dolnoślązacy do czeskiego Jablonca – mówi nam Zygmunt Worsa, prezes Dolnośląskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Odpowiedzią na potrzeby oraz potencjał lokalnych sportowców w naszym regionie ma być wielofunkcyjna hala, która powstanie na terenach należących do 1 Klubu Sportowego Ślęzy Wrocław na Psim Polu. Do dyspozycji zawodników będzie czterotorowa bieżnia (200 metrów), skocznie w dal i wzwyż, a także stanowisko do skoku o tyczce czy rzutni do pchnięcia kulą. Siłą rzeczy hala będzie przeznaczona do użytku nie tylko dla lekkoatletów, ale również dla przedstawicieli sportów zespołowych: koszykówki, siatkówki oraz piłki ręcznej.

Hala przede wszystkim jest skierowana do lekkoatletów. Natomiast jest tak przemyślana, aby bez żadnych przeszkód godzić w tym samym czasie treningi lekkoatletyczne ze sportami drużynowymi. Koszykarska Ślęza, w ślad za piłkarską, będzie miała swój prawdziwy dom – mówi Katarzyna Ziobro, prezes Ślęzy.

Wedle pierwotnych założeń miała być to hala wykorzystywana do treningów oraz zawodów makroregionalnych i młodzieżowych. Nie przewidujemy raczej organizacji mistrzostw Polski, ponieważ do tego mamy w kraju dwa obiekty: w Toruniu oraz awaryjnie w Spale – wyjaśnia Zygmunt Worsa.

Generalnym wykonawcą inwestycji jest firma Strabag, europejska spółka mająca swoją siedzibę w Austrii. – 17 listopada otrzymaliśmy pozwolenie, więc kolejny etap za nami. Strabag w ciągu najbliższych dni wchodzi na budowę i pod koniec kolejnej zimy powinniśmy już trenować w nowej hali – opowiada Katarzyna Ziobro.

Od podpisanej w maju umowy generalny wykonawca ma 17 miesięcy na zakończenie budowy – termin kończy się w grudniu 2022 roku. Pierwszych sportowców w nowo wybudowanej hali można więc spodziewać się na przełomie stycznia i lutego 2023 roku. Docelowa pojemność obiektu to dwa tysiące miejsc.

Wizualizacje powstającej hali lekkoatletycznej na wrocławskich Kłokoczycach

Finalny koszt inwestycji powinien zamknąć się w 52,7 miliona złotych, natomiast dostępny budżet wynosi ponad 55 milionów. Niecałe 14 to dofinansowanie Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Zważywszy na kilka kwestii, tj. nadzór inwestorski czy przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego, budżet musi być nieco większy.

Zabiegi, aby ten obiekt powstał, trwały blisko sześć lat. Wedle pierwotnych planów hala miała być usytuowana w kompleksie Stadionu Olimpijskiego, lecz ostatecznie postanowiono wybrać inną lokalizację – wspomina prezes DZLA.

Wybór padł na Wrocławskie Kłokoczce i teren należący do Klubu Sportowego Ślęza Wrocław, marszałek Cezary Przybylski oraz prezydent Wrocławia uznali, że projekt jest ważny dla dolnośląskiego sportu i wspólnie trzeba go zrealizować. I tak się zaczęło – opowiada o początkach projektu szefowa Ślęzy.

Jak się okazuje, duży udział w przekonaniu Ministerstwa Sportu i Turystyki miał Józef Lisowski, twórca sukcesów polskiej sztafety 4x400 metrów w latach 90. i pierwszej dekadzie XXI. – Józek Lisowski w ustaleniach z poprzednim ministrem Witoldem Bańką zapewnił 20 milionów zł do tej inwestycji. Przekazanie dodatkowych środków było z kolei podpisane przez ministra Piotra Glińskiego. Na marginesie Witold Bańka przed laty był zawodnikiem prowadzonym przez trenera Lisowskiego, co na pewno ułatwiło negocjacje – przyznaje z uśmiechem Zygmunt Worsa.To trener Lisowski chodził za tym tematem od jego początku, niezależnie od lokalizacji. Przekonywał samorządowców, ministrów i to jemu całe środowisko powinno podziękować w pierwszej kolejności – dodaje Ziobro.

- W ramach programu „Dolny Śląsk dla Królowej Sportu” wybudowaliśmy kilkadziesiąt zewnętrznych obiektów lekkoatletycznych. To, czego brakowało, to kryty, całoroczny obiekt pozwalający na prowadzenie wszechstronnych treningów lekkoatletów. Bardzo nam zależy, aby Dolny Śląsk utrzymał pozycję sportowego lidera na mapie Polski, a nasi sportowcy mogli korzystać z obiektów o najwyższych standardach. Tylko w ten sposób utalentowani młodzi sportowcy z Dolnego Śląska będą doskonalić swoje talenty i rywalizować na najwyższym poziomie – mówi marszałek Cezary Przybylski.

- Tworzymy kompletną bazę lekkoatletyczną na Dolnym Śląsku. Zabezpieczyliśmy w budżecie województwa środki na modernizację stadionu lekkoatletycznego w Lubinie. Będzie on stanowił doskonałe uzupełnienie bazy szkoleniowej i jako jedyny na Dolnym Śląsku obiekt umożliwi organizację zawodów rangi Mistrzostw Polski oraz mitingów międzynarodowych – dodaje Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa.

Dodaj ogłoszenie