Wykupują mieszkania w Legnicy

Legniczanom, którzy rozważają, czy skorzystać z 95- lub 97-procentowej zniżki i wykupić swoje mieszkanie komunalne, nie zostało dużo czasu do namysłu. W poniedziałek rada miejska będzie głosować uchwałę, która skróci okres składania wniosków w tej sprawie do końca czerwca 2012 roku.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© Piotr Krzyżanowski)

Po tym terminie wykup mieszkań nadal będzie możliwy, ale już bez atrakcyjnej bonifikaty. Nowy przepis ma zmobilizować ludzi do szybkiego podjęcia decyzji.
Po Legnicy krąży plotka, że lokatorów, którzy nie wykupią mieszkań na własność, miasto będzie wysiedlać do lokali o niższym standardzie. Barbara Cyrano słyszała, że do poradzieckich koszar, i nawet podoba się jej ten pomysł.

- Bo przez tych, co nie wykupili i nie mają pieniędzy, stoimy z remontami - mówi. Sama dwa lata temu została właścicielką swojego mieszkania za 5 procent wartości. Uważa, że "komunalka to zemsta komuny". Tylko przywracając prywatną własność, można sprawić, że ludzie zaczną dbać o budynki.

- Na Krótkiej wszyscy wykupili mieszkania i ulica rozkwitła. Wyremontowane elewacje, nowe dachy, jeden sąsiad kosi zieleń, inny zamiata. Tak powinno być wszędzie - przekonuje Barbara Cyrano.

Arkadiusz Rodak, rzecznik prezydenta Legnicy, wyjaśnia, że żadnych wysiedleń nie będzie. To plotka. Jednak miastu zależy, by jak najwięcej z jego zasobów trafiło w prywatne ręce. Na razie z 16 tys. legnickich mieszkań komunalnych sprzedano połowę.

- Niekorzystna jest zwłaszcza sytuacja, kiedy w budynku wspólnotowym zostało jedno mieszkanie komunalne - dopowiada Ryszard Lisiecki, zastępca dyrektora do spraw gospodarki lokalami w Zarządzie Gospodarki Mieszkaniowej. - Tracimy wówczas dochody z zarządzania.

Znamienne są proporcje w wydatkach ZGM. Na udział gminy we wspólnotach zarząd wydaje ok.
∨ Czytaj dalej

3 mln zł. Na własne budynki zostaje mu milion. Dlatego lokatorom komunalki tak trudno się czasem doczekać malowania klatki schodowej czy remontu dachu.

Marzena Woźniak mieszka w komunalnej kamienicy na ul. Działkowej. Wilgoć, grzyb, brudna klatka schodowa, zamiast placu zabaw wysypisko śmieci - to nie jest miejsce, w którym człowiek chciałby się zestarzeć. Dlatego pani Marzena równie obojętnie zareagowała zarówno na marchewkę (uch-wała o bonifikacie), jak i na kij (groźba utraty zniżek, jeśli ktoś nie zdecyduje się szybko).

- Nie wykupię swojego mieszkania, bo nie chciałabym w nie inwestować. Nie przywiązuję się do tego miejsca - mówi.


Zobacz też: Festiwal nauki w Legnicy

Komentarze (1)

avatar
avatar
polka (gość)

to czy to jest cały blok wykupiony to i tak nie ma znaczenia, w naszej kamienicy jest wykupione połowa mieszkań ,dzięki staraniom wspólnoty mamy wymienioną bramę /poprzednia nie była zła/ wymienione okna na klatce schodowej a i tak dzieńi noc lato i zima pootwierane ,wymieniony domofon dla wygody wspólnotowców teraz malują klatkę schodowa .Za to na strychu wspólnotowcy zrobili sobie wysypisko śmieci ,a w piwnicy śpi bezdomny i broń PANIE BOŻE ruszyć cokolwiek i kogokolwiek ,tak ma być bo wspólnota RZĄDZI

Wybierz kategorię