Legnica: Drożeje woda i ścieki

Maria Komornicka mieszka z córką na osiedlu Piekary w dwupokojowym lokalu o powierzchni ponad 50 mkw. Płaci za nie 800 zł miesięcznie (czynsz z kredytem spółdzielczym, woda i gaz). Każda podwyżka jest dla niej stresem.

Legniczanka Katarzyna Kucab będzie oszczędzała wodę
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Legniczanka Katarzyna Kucab będzie oszczędzała wodę (© fot. piotr krzyżanowski)

- Kredyt drożeje o prawie cztery złote, za wodę zapłacę też z pięć zł więcej - wylicza pani Maria. - A to niejedyne pod-wyżki. Moje zarobki nie rosną. Jak się samotnie wychowuje dziecko, robi się niewesoło.

Mieszkańcy Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i Spółdzielni Piekary dostali już pisma informujące, że od 1 stycznia zapłacą więcej za wodę i ścieki. Spółdzielnie poinformowały, że ceny wzrastają z 7,79 zł do 8,27 zł za metr sześcienny. Natomiast legniczanie mieszkający w lokalach komunalnych dopiero dostaną takie informacje. Dowiedzą się, że będą płacili o jeden grosz więcej, czyli 8,28 zł.
Skąd taka różnica? - Na początku grudnia Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, a za nim media podały, że woda po podwyżce będzie kosztowała 8,27 zł - mówi Jan Szynalski, prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - I taką stawkę przekazaliśmy naszym lokatorom.
Ale przed świętami spółdzielnie zostały poinformowane, że metr sześcienny wody będzie kosztował o jeden grosz więcej, czyli 8,28 zł. Bo LPWiK do tej wysokości zaokrąglił cenę. W zarządach spółdzielni trochę się zagotowało.

- Zaczęliśmy liczyć i nie wychodzi wprost, że jest to różnica jednego grosza na metrze sześciennym - dodaje prezes Szynalski. - Ale nie będziemy robili rabanu. Nie wyślemy też pism prostujących wcześniejszą informację, bo więcej wydamy na listy. Przeliczyliśmy, że miesięcznie stracimy na tym najwyżej kilkadziesiąt złotych.
∨ Czytaj dalej



W LSM mieszka około 18 tys. osób. Przez rok, bo przez ten okres będą obowiązywały stawki za wodę, zapłacą o jeden grosz mniej. To nieodczuwalne dla domowego budżetu.
- Będziemy jeszcze wyjaśniać tę sprawę - mówi Marek Deryng, prezes spółdzielni Piekary. - Ale to niewielki problem. Oczywiście, mieszkańcy nie są szczęśliwi z powodu podwyżek, ale my nie mamy na nie wpływu.

Jeszcze rok temu radni poprzedniej kadencji skutecznie zablokowali podwyżkę cen wody i ścieków, zarzucając, że w kalkulacji są wady. Dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że jest ona prawidłowa. Przez to, że podwyżki nie zostały wprowadzone w połowie minionego roku, LPWiK traciło miesięcznie 120 tys. zł. Radni nowej kadencji nie zajmowali się sprawą podwyżki. Prezes Jan Szynalski, który jest jednocześnie radnym (PO), przekonuje, że radni mogą tylko opiniować takie podwyżki. I nie mają wpływu na to, czy wejdą one w życie.

Prezes LPWiK Zbigniew Mróz wyliczył, że z tytułu podniesienia cen wody i ścieków do kasy firmy wpłynie dodatkowo milion złotych. - Wszystkie pieniądze przeznaczymy na inwestycje - zapewnia prezes.

Woda w górę

Od nowego roku wzrosną ceny za wodę i ścieki w Głogowie. Opłaty zostaną podniesione średnio o 4,91 procent. Według taryfy uchwalonej przez radę miasta, metr sześcienny wody będzie kosztować 3,46 zł (było 3,10), a ścieków 4,45 (było 4,44). Radni uchwalili też dopłatę do wody i ścieków, dzięki czemu mieszkańcy nie odczują drastycznej różnicy w rachunkach. Do każdego metra sześciennego wody miasto dopłaci 0,52 gr, a do ścieków 1,32 gr. SEL
W Lubinie nie będzie podwyżek do 18 maja, bo to termin obowiązywania obecnych taryf.
Nowa rada miejska już 11 stycznia będzie głosowała nad budżetem Lubina, z którego usunięto zapisane przez poprzedników dopłaty do wody. Do każdego metra sześciennego wody miasto miało dopłacać 3 zł, ale prezydent nigdy nie zrealizował uchwały. AAG

Czy podwyżka cen wody odbije się nas Twoim budżecie domowym? Komentuj!
Zygmunt Mułek Zygmunt Mułek
źródło: Polska Gazeta Wrocławska

Komentarze (1)

avatar

Wybierz kategorię