Złotoryja: Burmistrz i proboszcz podani do prokuratora

Wrocławska kancelaria prawna, reprezentująca Grzegorza Barana, jego piekarnię oraz Stanisława i Annę Solarzów, złożyła w prokuraturze zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez proboszcza parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Złotoryi oraz burmistrza tego miasta.

Grzegorz Baran walczy z burmistrzem o swoją działkę
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Grzegorz Baran walczy z burmistrzem o swoją działkę (© Piotr Krzyżanowski)

Sprawa dotyczy nieprawidłowości, do jakich miało dojść przy budowie domu parafialnego przy ul. Chopina. W wyniku tych działań naruszone zostały granice sąsiednich działek należących do Grzegorza Barana oraz państwa Solarzów.

Według zawiadomienia, w postępowaniu administracyjnym przed burmistrzem Złotoryi proboszcz świadomie i podstępnie posługiwał się nieprawdziwymi dokumentami, m.in. mapami geodezyjnymi, na których naniesione były niezgodne z rzeczywistością granice działek i obszar planowanej inwestycji. W oparciu o te papiery burmistrz Złotoryi wydał parafii w 2001 roku decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz decyzję zatwierdzającą projekt budowlany, udzielając jednocześnie pozwolenia na budowę plebanii.

Właściciele naruszonych działek zarzucają mu niedopełnienie obowiązków, bo nie zweryfikował dokumentów. Ponadto burmistrz miał się dopuścić poświadczenia nieprawdy w obu wydanych przez siebie decyzjach z 2001 r.

Jeśli stawiane przez kancelarię zarzuty się potwierdzą, zarówno proboszczowi, jak i burmistrzowi Złotoryi grozi 5 lat pozbawienia wolności.

Autorzy zawiadomienia proszą, aby - w trosce o bezstronność - sprawę przekazać do zbadania innej prokuraturze niż złotoryjska. Ponieważ, jak to w małym miasteczku, mogą wchodzić w grę związki towarzyskie, służbowe czy rodzinne. Pismo zawiera także wniosek, aby o uchybieniach prokurator powiadomił organy sprawujące nadzór nad samorządem i inne organy kontroli.
∨ Czytaj dalej



O sprawie pisaliśmy wcześniej. - Nie rozmawiam o tym z nikim - ucina proboszcz. Wielokrotnie prosiliśmy też urząd miasta o wypowiedź. Bez żadnego odzewu.

Komentarze (1)

avatar

Wybierz kategorię