Wybierz region

Wybierz miasto

    Kurs do zajezdni

    Autor: Zbigniew Budych, Maciej Wójcicki, (ZYG)

    2006-01-02, Aktualizacja: 2006-01-02 11:11 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wycofało swoje autobusy z trasy Legnica – Jawor Gminna firma może utracić międzymiastowe połączenia.

    Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wycofało swoje autobusy
    z trasy Legnica – Jawor


    Gminna firma może utracić międzymiastowe połączenia.
    Powodem są wygórowane żądania dopłat – uważają burmistrzowie i wójtowie



    MPK poinformowało, że od 1 stycznia nie będzie już autobusów linii 14 Legnica – Jawor.
    Czternastka nie jedzie Dotąd jaworski samorząd przekazywał MPK 1220 zł miesięcznie za siedem kursów dziennie. To dopłata za bilety ulgowe. Na 2006 rok spółka zaproponowała tylko cztery i dopłatę aż 14676 zł. Gmina dawała 2050 zł, ale MPK nie przyjęło propozycji.
    Po rozstaniu z MPK władze Jawora rozpoczęły rozmowy z PKS Trans-Pol w Legnicy (dawny PKS), by wypełnić lukę. Od nowego roku prawdopodobnie będzie trzynaście kursów Trans-Polu dziennie.
    Dziesiątka do kwietnia?
    – Jest mi wszystko jedno, jakim autobusem jadę. Byle tylko kursy były częste i punktualne – mówi Jacek Stacewicz. Legniczanin dojeżdża do pracy w Kunicach. – Chodzi też o to, aby ewentualna zmiana przewoźnika przebiegła łagodnie.
    Gmina Kunice, gdzie docierają autobusy linii 10, płaciła dotąd 3 tys. zł miesięcznie do kasy MPK. Teraz jednak firma zażądała o 14 tys. zł więcej i wypowiedziała Kunicom umowę z dniem 30 kwietnia 2006 r.
    – MPK strzela sobie samobójczego gola – mówi wójt Janusz Mikulicz, który nie obawia się posunięcia MPK. – Nie zapłacę więcej ani grosza. Wybiorę ofertę Trans-Polu, który nie żąda dodatkowych opłat.
    – Nasza umowa z MPK też wygasa 30 kwietnia. Być może wybiorę Trans-Pol – dodaje Halina Kołodziejska, burmistrz Prochowic, gdzie też dociera linia 10. – Teraz płacę 3150 zł, ale MPK chce dodatkowo 7000 zł. To bardzo duża kwota.
    Transpol obiecuje, że będzie wykonywał tyle samo kursów do Kunic i w takich samych godzinach jak MPK.

    Negocjacje na trasach
    Burmistrz Złotoryi Ireneusz Żurawski czeka na nową ofertę MPK. – Będziemy negocjowali, gdyż zależy nam na zachowaniu linii 22 Legnica – Złotoryja – deklaruje Żurawski.
    Gmina Krotoszyce zawarła z MPK kompromis, ale też rozgląda się za inną firmą. – Początkowo MPK żądało 17 tys. zł miesięcznie – mówi wójt Stanisław Warchoł. – Tymczasem płaciliśmy dotąd tylko 6100 zł. Zgodziliśmy się, że do 1 lutego zlikwidujemy po dwa kursy autobusów linii 12 i 19, ale zapłacimy tylko 7400 zł.
    – Chcemy mieć jak najwięcej podmiejskich tras – mówi wprost Tadeusz Nowak, prezes Trans-Polu. – Zwłaszcza z Legnicy do Prochowic przez Kunice, do Jawora, Złotoryi czy w gminie Krotoszyce są bardzo interesujące. Na pewno nie będziemy żądać dodatkowych opłat za utrzymanie linii.
    MPK tłumaczy swoje decyzje oczywiście nieopłacalnością kursów zamiejskich. Zwłaszcza do Jawora.
    – Jesteśmy spółką gminną i będziemy rozszerzać ofertę dla miasta Legnicy – mówi prezes Łoś o alternatywie dla firmy. – Poza tym, lepszego taboru autobusów nie posiada nikt w okolicy.
    Prezes tłumaczy, że MPK było gotowe w każdej chwili podjąć dalszą współpracę z samorządem Jawora, ale tamtejsze władze podjęły już decyzję. •


    Rachunek za błędy
    * Piotr Wegner, przewodniczący NSZZ Solidarność w MPK Sp. z o. o.
    – Gdybyśmy zaczęli tracić połączenia na rzecz innych firm, to mam obawę o nasze miejsca pracy. Bowiem skoro jest mniej kursów, to potrzeba też mniej pracowników. Obecna sytuacja
    to wynik błędnych decyzji sprzed kilku lat, gdy zamiast kupować więcej mniejszych autobusów
    albo nawet busów, zarząd firmy zdecydował się inwestować w duże pojazdy. To sprawia,
    że nie możemy elastycznie reagować na zapotrzebowanie rynku, z którego będą nas wypierać inni przewoźnicy.

    Pasażer na mrozie
    W piątek, 30 grudnia, byliśmy na przystanku przy ul. Rapackiego w Jaworze. Mimo że do Legnicy kursują busy, nie ma ich rozkładu jazdy. Podobno pojazd miał odjechać o godz. 13.55, ale nie przyjechał. Jedna z pasażerek powiedziała nam, że właśnie wypadł z kursu. Nie dotarł też autobus Trans-Polu. Dopiero o godz. 14.19 przyjechał autobus MPK linii 14 i wypełnił się pasażerami. Czy rzeczywiście MPK nie opłaca się ta trasa? – zastanawiają się jaworzanie, którzy uważają, że każdy solidny przewoźnik na pewno zarobi.


    Sonda

    Czy MSPR Siódemka Miedź Legnica utrzyma się PGNiG Superlidze?

    • tak, mamy mocny skład i doświadczonego trenera (69%)
    • nie, kryzys wciąż nas nie opuścił (15%)
    • nie wiem (15%)